Zwykle jak kogoś się spyta o najszybszy samochód, to pada odpowiedź "Bugatti Veyron!" albo "Nie pytaj, bo wiadomo że Veyron" a jednak...
Bugatti Veyron, owszem, jest bardzo szybki, jego najszybsza zanotowana prędkość Max, to bodajże 407 km/h (!). Silnik ma potężny - 16W czyli podwójne V8, o mocy 1000 KM (!).
Jest szybki, jest potężny oraz wielu mylnie twierdzi, że jest najszybszym seryjnynie produkowanym samochodem. Dlaczego mylnie?
Ano:
Amerykański super wózek, jak dla mnie z brzydszą linią nadwozia, ale... Silnik ma o połowę mniej cylindrów niż w Veyronie, a wyciska 1200KM! Jego prędkość maksymalna wynosi około 413 km/h czyli zaledwie 6 km/h więcej od Bugatti, a jednak zawsze coś.
Nadal sporo ludzi uważa Veyrona za najszybszy samochód, bo właśnie jego bardziej lansowano. Wszędzie było o Bugattim, a o szybszym od niego Aero, pisano mniej. (Przynajmniej tak mi się wydaje)
Kolejny raz Amerykanie udowodnili, że potrafią. SSC od początku był projektowany do konkurencji dla Veyrona, i udało się!
Piszę teraz do ludzi, co żyli w błędzie. To nie Bugatti Veyron jest najszybszym seryjnie produkowanym autem, tylko SSC Ultimate Aero. Zapamiętać! I nie wprowadzać w błąd innych :P
Martini
.jpg)

